Jak może załatwić Cię pozycjoner? Nieetyczne zagrania ze strony firm pozycjonerskich.

szkielet komputer

Przychodzi do nas wielu klientów, którzy mówiąc delikatnie nie są zadowoleni z usług firm, które świadczą lub świadczyły im usługę pozycjonowania. Jestem świadomy, że pisząc ten artykuł nadepnę na odcisk osobom nieuczciwie działającym w tej branży, za co prawdopodobnie dostanę kilka niemiłych maili, ale mimo to warto powiedzieć jak często wyglądają usługi pozycjonerskie.

Niezadowolenie może wynikać z wielu aspektów. Rozmawiając i przeprowadzając audyt marketingowy sytuacji swoich klientów, kiedy do nas przychodzą, natknęliśmy się na kilka głównych problemów.

Poniżej znajdziecie listę problemów w kolejności, zaczynając od tych według mnie najmniej dotkliwych do tych najbardziej:

1) Słabe wyniki pozycjonowania przy płaceniu za efekty

Wbrew pozorom jest to według mnie namniej bolesny zarzut spośród wszystkich aspektów wymienionych w tym artykule, gdyż w większości wypadków nie wiąże się z dalszymi konsekwencjami dla klienta, a także nie uszczupla jego bieżącego budżetu. Często klienci stawiają tylko na pozycjonowanie jako na sposób generowania ruchu na stronie. Brak efektów w tym obszarze, powoduje, że klienci nie osiągają wysokich wyników w wyszukiwarce, nie docierają do potencjalnych nowych klientów, a tym samym ograniczają sobie szanse na rozwój biznesu. Tym samym firma traci czas, nie podejmując praktycznie żadnych zadań.

Wielokrotnie spotkałem się z przypadkami, w których pozycjoner zrobił niewiele, żeby wywiązać się ze swoich zobowiązań. Jest to idealna sytuacja dla pozycjonera, gdyż praktycznie żaden z klientów nie zna się na tym co robi pozycjoner, więc wiadomo, że nikt go nie sprawdzi czy właściwie wykonuje swoją pracę. Z perspektywy pozycjonującego może on liczyć na prosty zarobek, gdyż czasem, przy bardzo niewielkiej ilości pracy, można osiągnąć jakieś tymczasowe rezultaty.

2) Zaplecze pozycjonerskie niezgodne z opisem

Jest to typowy przypadek, z którym można spotkać się na Allegro. Tani pozycjonerzy muszą w jakiś sposób obniżyć sobie koszty utrzymania zaplecza, a konkurencja cenowa na tym portalu aukcyjnym jest ogromna. Widać tutaj pozycjonerów, którzy przebijają się w swoich ofertach, proponując setki, a nawet tysiące linków z domen o wysokich Page Rank dosłownie po kilka lub kilkadziesiąt złotych.

W wielu przypadkach nie możemy liczyć na żaden raport, więc usługa jest dokonywana na słowo honoru, co jest wygodne dla pozycjonującego. Możemy zawsze użyć narzędzi do sprawdzania linków prowadzących do naszej domeny po zakończeniu usługi, ale niewiele to nam da, gdyż zawsze znajdzie się stos wymówek, dlaczego akurat nasze narzędzie nie działa i źle zbiera dane z internetu.

Czasami zdarza się otrzymać raport, wtedy można sprawdzić choćby czy Page Rank stron zgadza się z tym co zostało zamówione. Nie oczekujmy, że dostaniemy coś niesamowitego za kilkadziesiąt złotych. W wielu wypadkach okazuje się, że “akurat zmienił się Page Rank i został obniżony, ale wcześniej był zgodny w opisem”. No cóż, można się sprzeczać, ale czy warto?!?

3) Tymczasowe efekty przy płaceniu za konkretne działania

Widziałem wiele przypadków, gdy osoby zakupywały linki lub zaplecza linkowe często nawet za kilka tysięcy złotych. Miały one jedną cechę wspólną, były postawione na hostingach oraz domenach lub subdomenach pozycjonera. Początkowo wyniki szły w górę, jednakże po jakimś czasie widać było spadki. Po zbadaniu sytuacji okazywało się, że pozycjonujący nie przedłużał umowy na domeny, na których było całe jego zaplecze pozycjonerskie. Powodów może być kilka, mógł on dostać filtr od Google lub po prostu chciał zaoszczędzić na domenie, kupując co roku nową domenę po 10 zł, zamiast przedłużać za 50 zł, co w przypadku kilkudziesięciu domen może mieć znaczenie.

Efekt jest wiadomy: jeżeli znika zaplecze to znikają także efekty. Moim zdaniem to nawet dobrze, gdyż w ten sposób pozbywamy się SPAMowych linków, które mogłyby skutkować karą od Google w przyszłości.

4) Duże rachunki, zerowa konwersja

Większość umów z firmami pozycjonującymi bazuje na zasadzie płacenia za efekty. Jest to najlepszy, a zarazem najgorszy model biznesowy, jaki można zastosować. Klienci myślą, że jeżeli płacą wyłącznie w przypadku osiągnięcia efektów, to nic nie ryzykują, pozycjonujący natomiast mają wolną rękę do zastosowania metod pozycjonowania (mogą używać Black Hat SEO) i starają się często pomóc w doborze fraz, które będzie łatwiej pozycjonować, a nie tych, które klientowi przyniosą najlepsze rezultaty biznesowe.

Spotkałem się wielokrotnie z tym, że klienci podpisywali umowy na pozycjonowanie fraz, po których praktycznie nie było ruch, za które płacili mnóstwo pieniędzy. Przy prostym zastosowaniu Google Analytics w połączeniu kalkulatorem można było wyliczyć, że koszt pojedynczego kliknięcia sięgał czasami nawet kilkudziesięciu złotych, gdzie reklama AdWords kosztowałaby mniej niż 1 zł za kliknięcie.

5) Nie ma współpracy to nie ma zaplecza

Rozstanie się z agencją pozycjonerską to dylemat wszystkich, którzy mają wątpliwości co do usług aktualnie prowadzącej ich agencji pozycjonerskiej. Niestety ciężko jest stwierdzić co się stanie, gdy przestaniemy korzystać z usług danej agencji. Zdarza się często, że wraz z ustaniem umowy usuwane jest całe zaplecze pozycjonujące daną stronę. To przykładowa sytuacja klienta, który do nas przyszedł, na wykresie widać spadek z około 300 000 linków do prawie zera. Dzisiaj ten klient nie żałuje już swojej decyzji.

utrata linków

Wbrew pozorom, taka sytuacja ma jeden bardzo pozytywny efekt, usuwa wiele SPAMowych linków, które traktowane są przez Google jako Black Hat SEO. Więcej na temat tego czym jest Black Hat SEO i nienaturalne linki przychodzące dowiesz się w naszym artykule: Czym są nienaturalne linki przychodzące?

Na pytanie czy warto się w takiej sytuacji rozstać z taką agencją odpowiem bez wahania, że Warto!!! Tak czy inaczej kiedyś trzeba to będzie zrobić, a nie dokonując tego nigdy nie pójdziemy do przodu.

Najlepszy wniosek, jaki można z tego wyciągnąć, jest bazowanie w dużej mierze na usługach, które ciężko jest nam odebrać po zakończeniu umowy. Takim przykładem jest Inbound Marketing, gdzie większość działań, takich jak Content Marketing odbywa się na domenie klienta, których agencja nie może usunąć po ustaniu współpracy.

6) Filtr od Google

To najgorsza konsekwencja jaką może nam przynieść agencja pozycjonerska stosująca techniki Black Hat SEO. Prawda jest taka, że agencje pozycjonerskie nie ponoszą dużego ryzyka za pozycjonownie w sposób nieetyczny, gdyż jedyną konsekwencją może być utrata tego klienta. Cały problem jednak pozostaje po stronie klienta, który zostaje z karą dla swojej domeny w postaci usunięcia jej z wyników wyszukiwania. Stosowanie metod Black Hat SEO jest stosunkowo kuszące, gdyż w dosyć szybki sposób mozna osiągnąć dosyć dobre wyniki, ale może się to też wiązać z otrzymaniem kary od Google, które ostatnio są bardzo chętnie przez niego rozdawane. Poniżej przykładowy Print Screen pokazujący spadek liczby wyświetleń po wyszukaniach w Google jednej z firm, która do nas przyszła.

wykres kara google

Proces rekonwalescencji jest dosyć długi jeżeli chcesz dowiedzieć się o nim więcej to pisaliśmy go w artykule: Jak usunąć karę Google za nienaturalne linki przychodzące?

Warto też pamiętać, że to, że jakieś firmy są duże i znane, to nie znaczy, że stosują metody pozycjonowania, które są zgodne z zasadami promowanymi przez Google. Najłatwiej jest poznać uczciwą agencję po tym, że dokładnie wyjaśni nam co będzie robić z naszą stroną w celu uzyskania efektów i będzie chętna dać nam raz na jakiś czas raport pokazujący konkretne podjęte działania. W White hat SEO nie ma żadnej magii, wszystko można wyjaśnić w zrozumiały dla klienta sposób.

Tomasz Winter